KRONIKA 2011/2012
Babcia i Dziadziuś to para czarodziejska. O tym wie każde dziecko. On przytuli tak jak nikt inny, obdaruje w sekrecie słodkim cukierkiem, pogłaszcze z czułością po główce i zrobi nawet rzeczy niemożliwe dla swojej małej wnuczki czy wnuczka. Ona zawsze elegancka i uśmiechnięta, roztacza wokół siebie niepowtarzalną atmosferę ciepła i zatroszczy się o dobre samopoczucie każdego, kto wpadnie jej w ręce. Dlatego też chcieliśmy przygotować dla naszych dziadków wieczór prawdziwie czarodziejski.
Przez cały miesiąc, dzień w dzień, dzieci odkrywały w sobie anielski charakter. To z pozoru łatwe zadanie wymagało jednak często pokładów prawdziwej cierpliwości. Ale kiedy w końcu wdziano skrzydła, a atmosfera zagęściła się od anielskich włosów i słodkich uśmiechów, jedno stało się pewne. Niebo mogło tego dnia z nami konkurować. Efektem ciężkiej pracy były pięknie recytowane teksty, dużo radości na twarzach, pięknie, melodyjnie śpiewane piosenki. Było niebiańsko! Oczywiście dopomogła w tym też pięknie udekorowana sala, którą użyczyli nam ojcowie franciszkanie. Bracia pomagali też przy wspólnym kolędowaniu.
Wspaniałe chwile już po chwili zamieniły się w niezapomniane, kiedy do głosu doszli Państwo. Dziadkowie, Babcie, Rodzice, Dzieci, całe rodziny przyłączyły się do wspólnej zabawy i śpiewu. I jak tu mówić o konflikcie pokoleń, kiedy jest się świadkiem tylu przejawów zgodności i miłości! Dziękujemy wszystkim Państwu za pomoc w przygotowaniu tego niezwykłego wydarzenia, za radość i uśmiech, które nam towarzyszyły, wspólną zabawę, oraz za wszystkie ciepłe słowa, które od Państwa usłyszeliśmy w tych dniach.
Życzymy aby Wasze wnuki zachowały w sobie coś z tych anielskich charakterków :)
Każdy przedszkolak co roku czeka z utęsknieniem na dzień, w którym będzie mógł świętować, że jest o kolejny rok starszy i mądrzejszy. Każdy lubi urodziny, bo kojarzą się z samymi przyjemnymi rzeczami: tortem, prezentami, radosną atmosferą…
Stąd też radosne uśmiechy naszych coraz starszych przedszkolaków w dniu ich święta – Piotrusia, który skończył w tym roku 5 lat i Amelki, która jest już pełnoprawną 3-latką.
Piotrusiu, Amelko! Gwiazdeczka szepcze Wam do uszek najlepsze życzenia:
Idzie misio...Idzie słonik...
Idzie lalka...No i konik...
Wszyscy razem z balonami
Z najlepszymi życzeniami!
Bo to dzień radosny wielce
Macie jeden roczek więcej!


Przedszkolaki postanowiły rok 2012 rozpocząć bezpiecznie, stąd ich ogromne zainteresowanie przybyłym do przedszkola gościem – Panią Policjantką. Tym zaś, którzy nie czuli się zbyt pewnie, widząc przed przedszkolem radiowóz policyjny, Pani wyjaśniła, że Policji nie należy się obawiać, wręcz przeciwnie – Policja jest po to, aby nam pomagać, gdy przytrafi nam się coś złego.
Pani Policjantka w trakcie spotkania zaprezentowała nam krótkie filmy edukacyjne, które opowiadały o postępowaniu dzieci w różnych sytuacjach, a my mogliśmy ocenić, czy dzieci zachowały się dobrze, czy też niewłaściwie. Dzięki tej lekcji dowiedzieliśmy się między innymi jakie niebezpieczeństwa grożą nam podczas niewłaściwie zorganizowanej zabawy, w przypadku kontaktu z nieznajomą osobą, czy też w miejscach zatłoczonych i ruchliwych. Ustaliliśmy także zasady i miejsca bezpiecznej zabawy na świeżym powietrzu i w domu. Na zakończenie wszyscy zapisaliśmy w naszych głowach numer telefonu alarmowego i wiemy już, kiedy należy z niego korzystać. Na pamiątkę spotkania otrzymaliśmy odblaskowe woreczki, które mogą sprawić, że będziemy jeszcze bezpieczniejszymi przedszkolakami!

Za nami dwa spotkania z teatrem – w jednym my byliśmy gośćmi, a drugi przyjmowaliśmy w naszym przedszkolu.

Teatr Ludowy w Krakowie zaczarował nas opowieścią o znanej bohaterce dziecięcych bajek - Pyzie Mazowieckiej. Popularna na Mazowszu okrągła kluska z mąki ziemniaczanej, zwana pyzą, pewnego dnia ożyła. Ciekawa świata, natychmiast wyruszyła w podróż. Na zaproszenie dzieci z Polonii amerykańskiej postanowiła polecieć samolotem do Ameryki. Przejechała ją całą, wzdłuż i wszerz, spotykając po drodze Indian, odwiedzając Las Vegas, Alabamę, Missisipi, a w Nowym Jorku przygląda się Paradzie Pułaskiego. Do ojczyzny wróciłą po części na pokładzie żaglowca, po części – niesiona przez sztormowy wiatr. Wszystkie przygody Pyzy dodatkowo ubarwiały wspaniała muzyka, tańce i śpiewy.

Nasze przedszkole odwiedził także Teatr Skrzat, który przedstawił nam historię pewnego bardzo leniwego i krnąbrnego chłopca – Dyzia. Dyzio nie był ani pomocny, ani uprzejmy, ani pracowity. Lubił za to dokuczać innym i leniuchować. Jednak sam się przekonał, że takie zachowanie niesie same szkody i bardzo przeszkadza innym w życiu codziennym. Od naszych przedszkolaków Dyzio dostał wiele rad, jak postępować i postanowił się zmienić…
W niektórych regionach Polski mawia się, że „jaki Sylwester, tak cały rok.” Czyli ten rok, będzie… o jeden dzień dłuższy! Zgadza się! Bo właśnie dzięki naszej przedszkolnej zabawie zorganizowanej 30 grudnia, Sylwester był dwudniowy.
W piątkowy ranek dzieci nie wiedziały jeszcze, że ten dzień czymś różni się od innych, podobnych do siebie piątków. Ale prędko zdały sobie sprawę z tego, że coś jest nie w porządku. Bo przecież kończy się nam kalendarz! A skoro kalendarz, to i rok. Z tej okazji, jak dowiedziały się dzieci, nie należy jednak się smucić, chociaż tyle pięknych chwil już za nami. Warto popatrzeć na to z innej strony i życzyć tym, których się kocha, wszystkiego dobrego. Można to zrobić wysyłając im gorące życzenia, aby mogli wejść w Nowy Rok z uśmiechem.
Dzieci mocno zaangażowały się w rysowanie kolorowych życzeń dla swoich rodziców, a kiedy już wszystko było zakończone, przypomniały sobie w jaki sposób dostarczyć można list do rąk rodziców.
Życzenia trafiły do skrzynki pocztowej, a my
zaczęliśmy się sposobić do balu.
Malowanie buzi, makijaż karnawałowy, stroje, pióra, jedwabne szale, złote świecidełka – czyli jest już wszystko co potrzebne.
Teraz już tylko pozostało włączyć prawdziwe muzyczne hity, wśród których przebój wprost z Madagaskaru „Wyginam śmiało ciało” zrobił największą furorę. Można się wyszaleć.
Zabawom, śmiechom i uciechom nie było końca. Oby powiedzenie, przytoczone na początku, sprawdziło się w stu procentach! Niech to będzie szalony, wesoły, rozśpiewany rok, pełen uśmiechu i zabawy!


Jeżeli ktoś zapyta gwiazdeczkowego przedszkolaka, jak spędził okres przedświąteczny w przedszkolu, to na pewno odpowie, że…
pracowicie i bardzo radośnie. Bo tego roku dzieci w Gwiazdeczce brały udział w prawdziwych przygotowaniach do Świąt Bożego Narodzenia!

Zaczęliśmy od wyrabiania ciasta na pierniczki, wykrawania i pieczenia, a następnie zabraliśmy się do ich dekorowania. Przygotowywaliśmy także samodzielnie dekoracje świąteczne, ubieraliśmy choinkę, poznaliśmy wiele obrzędów związanych z tradycją świąteczną i w końcu spotkaliśmy się wraz z ciociami przy gwiazdeczkowym wigilijnym stole, przy którym składaliśmy sobie najlepsze życzenia, dzieląc się opłatkiem i śpiewając kolędy.



Rodzicom i wszystkim naszym bliskim chcemy również złożyć płynące z głębi naszych serc życzenia:
Minął kolejny rok i zbliża się Boże Narodzenie.
Pięknie ustrojona choinka, wesołe dźwięki kolęd oraz radość
przystrajająca ludzkie serca niech oznajmiają, że nadszedł czas odpoczynku i świętowania.
Życzymy, by jak najdłużej doświadczali Państwo szczęścia Świąt,
a nadchodzący rok przyniósł spełnienie wszystkich marzeń!
Przedszkolaki i nauczyciele z Gwiazdeczki

Ostatnie dni grudnia przedszkolaki z naszego przedszkola wykorzystały głównie na przygotowania do świąt, ale nie tylko…

Grupa Dropsów wraz z ciocią Olą gościła w miejscu niezwykłym – na Poczcie Głównej, zwanej także królową wszystkich poczt w Krakowie. Wraz z panem listonoszem, który był uprzejmy nas oprowadzać, mogliśmy poznawać tajniki pracy pocztowca oraz obserwować drogę, jaką przebywa kartka pocztowa, zanim trafi do adresata. Sami kupiliśmy znaczek, z pomocą cioci uzupełniliśmy adres naszego przedszkola i napisaliśmy wiadomość obrazkową na kartce pocztowej, którą wysłaliśmy w drogę do Gwiazdeczki. A my ruszyliśmy do działu wysyłania paczek, weszliśmy do skrzynki na listy i na moment zamieniliśmy się w listonoszy i listonoszki. Potwierdzamy, czerwona kartka z kwiatuszkiem dotarła do nas po dwóch dniach!


W naszym przedszkolu też same ciekawe zajęcia, wśród których warsztaty mydlane szczególnie przypadły nam do gustu. Każdy z nas mógł stworzyć własne, niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju mydełko – w ulubionym kształcie, zapachu i kolorze, aby później zabrać je do domu i dać w prezencie
najbliższym lub samemu udać się z nim prosto do wanny…


Gościliśmy także pana policjanta z krakowskiej drogówki, który zapoznał nas z zasadami poruszania się po drodze. Rozmawialiśmy głównie o bezpieczeństwie przy przechodzeniu przez jezdnię i o konieczności korzystania z odblasków. Mogliśmy także przez chwilę poczuć się jak policjanci, którzy zatrzymują samochody, mając do dyspozycji policyjną czapkę, lizak i odblaskową kamizelkę.


Dzisiaj świętowaliśmy w naszym przedszkolu urodziny Zosi! Dropsy oraz pozostałe przedszkolaki i wszystkie ciocie recytują Ci, Zosieńko, taki oto wierszyk:
Dzień radosny, dzień jedyny
dziś są Twoje Zosiu urodziny,
Z serca składam Ci życzenia:
dużo szczęścia, powodzenia,
gości miłych, kosza kwiatów
moc toastów i wiwatów!


Podobno 6 grudnia pewien siwobrody Jegomość w czerwonej czapce z zaprzęgiem reniferów przybywa z dalekiej krainy i odwiedza wszystkie miejsca, gdzie przebywają grzeczne dzieci, aby obdarować je prezentami. Dlatego też przedszkolaki z Gwiazdeczki miały pewność, że i do nich na pewno zawita, bo przecież były bardzo grzeczne w tym roku.
Tak też się stało. Tego magicznego dnia w samo południe dało się słyszeć zza okna upragniony dźwięk dzwoneczków. Próg naszego przedszkola przekroczył upragniony gość – Święty Mikołaj! I nagle wszystko stało się bardziej radosne i kolorowe. Od tygodnia całe przedszkole wypełniał nasz śpiew i taniec – przygotowywaliśmy specjalnie dla Mikołaja piosenkę, aby mógł poczuć się u nas wyjątkowo. Powitanie było bardzo gorące, nawet sam Święty dał się ponieść melodii i zatańczył razem z nami. Po miłych pląsach rozsypał się wór z prezentami. Mikołaj chyba zaprzyjaźnił się z naszymi przedszkolakami – z każdym chętnie rozmawiał, przytulał, brał na kolana i wręczał upragnione upominki.

Dla takich chwil warto czekać i być grzecznym cały rok. A kiedy w przyszłym roku usłyszysz Mikołaju radosny śpiew dzieci, wiedz, że to przedszkolaki z Gwiazdeczki czekają znowu na Twoje przybycie:
Na saniach srebrzystych,
Niech Ci gwiazdy drogę wskażą,
Gdzie czekamy wszyscy!
Jak przystało na koniec jesieni niedźwiedzie szykują sobie legowiska na zimę, ptaki odlatują do ciepłych krajów, a gwiazdeczkowe przedszkolaki organizują andrzejki!
Przy blasku świec przez wielki klucz obficie polał się wosk, a dzięki naszej wspaniałej wyobraźni nie trudno nam było rozpoznać, co przedstawiają powstałe na wodzie kształty. W tajemniczych woskowych bryłach rozpoznaliśmy między innymi indyka, ser, fontannę, a nawet rakietę kosmiczną! Za pomocą rzucanych monet sprawdziliśmy, czy spełnią się nasze marzenia, a przebijając wielkie papierowe serce igłą, poznaliśmy imiona naszych przyszłych ukochanych. Ciekawe czy nasze wróżby się sprawdzą…

W ubiegłym tygodniu prócz atrakcji andrzejkowych mieliśmy również przyjemność gościć w naszym przedszkolu pana Krzysztofa Falkowskiego, dzięki któremu mogliśmy podziwiać Michaela Jacksona, Tinę Turner, czy Elvisa Presley’a wcielonych w postacie unikatowych na skalę europejską marionetek w widowisku muzycznym FALKOSHOW.

Ponadto dzięki Teatrowi Muzycznemu AJ Project, który odwiedził nas ze spektaklem pt. W zaczarowanym teatrze, poznaliśmy tajniki gry aktorskiej oraz pracy reżysera przedstawień teatralnych.
W oczekiwaniu na śnieg wcale nie szykujemy się do zimowego snu, tylko nucąc wesołe piosenki wypatrujemy na niebie sań pewnego brodatego gościa….


Za nami kulturalny tydzień w „Gwiazdeczce”. Przedszkolaki nie ulegają jesiennym nastrojom i wciąż chętnie poznają otaczający świat.
W poniedziałek, w bajkowy świat przeniósł nas Teatrzyk Skrzat, którego po raz drugi w
tym roku gościliśmy w murach naszego przedszkola. Wraz z kapryśną księżniczką oddaliśmy się przygodom, które spotkały ją, gdy zjadła zaczarowany cukierek.
W środę zaś zanurkowaliśmy w głębokim oceanie klasyki baśni, by poznać złotą rybkę oraz rybaka, których postacie przybliżył nam teatrzyk kukiełkowy.
Koniec tygodnia upłynął nam na poznawaniu świata tradycji w połączeniu ze światem muzyki. Z okazji obchodów Narodowego Święta Niepodległości wybraliśmy się na spektakl muzyczno-słowny, przygotowany specjalnie dla najmłodszych odbiorców, podczas którego
poznaliśmy rytmy i nazwy polskich tańców narodowych, które wprowadziły nas w obchody święta narodowego. Mieliśmy okazję zobaczyć również tradycyjny strój krakowski, w który ubrani byli tancerze, wzięliśmy także udział w śpiewie i tańcu piosenki na nutę kujawiaka:
Jesienny kujawiaczekna skakance z wiatru skacze,
płaszczyk ma w deszczowych kropkach,
daj mu uśmiech, gdy go spotkasz!
Kujawiak, kujawiaczek
la, la, la la, la,
la, la, la la, la.
Kujawiak, kujawiaczek
la, la, la la, la
Jesienny kujawiaczek
z rudych liści ma kubraczek,
czasem gwiżdże, czasem dzwoni,
bukiet wrzosów trzyma w dłoni.

Dropsy nie tracą ani chwili i bardzo aktywnie wykorzystują ostatnie piękne dni października. Korzystając z zaproszenia Taty jednego z Dropsów, Stasia, odwiedziliśmy Jego firmę.
Pan Darek pozwolił nam obejrzeć magazyn firmy, gdzie zobaczyliśmy na czym polega praca w takim miejscu. Między innymi dowiedzieliśmy się za pomocą jakich urządzeń transportuje się bardzo ciężkie pudła na wysokie półki. Piątkowe przedpołudnie umiliła nam również możliwość zwiedzania terenów wokół miejsca pracy taty Stasia. Podziwialiśmy i karmiliśmy wielokolorowe ryby w pobliskim stawie, graliśmy w piłkę nożną, a następnie wybraliśmy się na spacer po lesie, gdzie śledziliśmy jak zmienił się las, w którym króluje Pani Jesień oraz jak zwierzęta przygotowują się na przyjście zimy. Po obfitej dawce tlenu i promieni słonecznych zostaliśmy zaproszeni na herbatkę i pyszne ciasteczka do prawdziwej sali konferencyjnej w firmie.


Z rumieńcami i uśmiechami na buziach Dropsiki wróciły do przedszkola, gdzie czekał na nich ciepły obiadek. Wszystkie przedszkolaki bardzo dziękują Panu Darkowi za zaproszenie i umilenie czasu grupie Dropsów!

W Operze Krakowskiej odbyło się przedstawienie pt. „Księga lasu”, na które wybrała się grupa Rakietówek. Z drwalem Maćkiem dzieci udały się w podróż po lesie, aby znaleźć lekarstwo dla chorego Echa. Po wielu przygodach z udziałem mieszkańców lasu, drwal odnajduje trzy kwiaty i zaklęte w nich magiczne słowa. Przy współudziale dzieci wykrzyczane słowa uzdrawiają chore Echo, a do lasu powracają zwierzęta. Historia kończy się dobrze. Również w dobrym humorze do przedszkola powróciły dzieci, które podzieliły się wrażeniami z ciociami i innymi Gwiazdeczkami.

Nasza Gwiazdeczka Amelka obchodziła swoje 4 urodziny. Jeszcze niedawno była naszym najmłodszym przedszkolakiem. Pamiętamy, jak kończyła 2 latka, a teraz jest dużą i dzielną dziewczynką z grupy Rakietówek. Jak zawsze w tak ważnym dniu było wiele uśmiechów, tort i wiele wspaniałych życzeń. Wszystkie ciocie i przedszkolaki droga Amo życzą Ci zdrowia, uśmiechu i wielu wspaniałych przygód.

Pewnego jesiennego dnia na miniaturowym Szlaku Orlich Gniazd stanęli mali poszukiwacze przygód z Krakowa. Z plecakami wypełnionymi smakołykami i głowami dobrymi humorami, przedszkolaki z grupy „Rakietówek” i „Dropsów” wyruszyły do Ogrodzieńca.
Pierwszym celem wycieczki był spacer w Parku Miniatur, w którym podziwialiśmy makiety zamków i warowni oraz repliki machin oblężniczych z okresu średniowiecza. Mogliśmy się poczuć jak olbrzymi, którzy mogą przyglądać się potężnym budowlom z wysokości. Każdy z nas wybrał sobie swój ulubiony, na którym chciałby mieszkać – być królem, księżniczką albo rycerzem. A na każdym dworze powinien znaleźć się wymarzony plac zabaw… Na szczęście na niektóre marzenia nie trzeba było czekać, bo w Ogrodzieńcu plac zabaw był iście królewski – na szczęście nie miniaturowy.
Po psotach na zjeżdżalniach i huśtawkach postanowiliśmy zmierzyć się z prawdziwym zamczyskiem. Z ciocią Elą, Madzią i Olą ruszyliśmy na ruiny zamku w Ogrodzieńcu. Nie straszne nam były mroczne zaułki, tajemnicze studnie i wysokie wieże. Wspaniałe widoki i malownicze dziedzińce sprawiły, że poczuliśmy się bajkowo i niecodziennie. Do Krakowa pełni wrażeń wróciliśmy z prawdziwymi zamkowymi trofeami – wspaniałą rycerską przyłbicą i zdobionym nakryciem głowy dla księżniczki.

GALERIA ZDJĘĆ
Nasze przedszkolaki lubią chodzić do teatru. Bo w teatrze jest tyle fascynujących rzeczy. Ludzie i lalki-aktorzy, historie, które zostawiają w nas niezatarte ślady, emocje, muzyka zachęcająca do tańca. Wszystko jest inne, magiczne, po prostu – teatralne. Tym razem w Teatrze Groteska przedstawiono nam historię pewnego Tygrysa, który miał na imię Pietrek. Była też jego mamusia, zatroskana – jak to mamusie – o dobro swojego synka. Historię znanego już z innych przedstawień tygrysa Pietrka ubarwiły postaci rozśpiewanych piratów. Mimo, że dostało im się miano źle wychowanych piratów, a ich towarzystwo wyraźnie nie było powodem do chluby dla tygrysiej mamy, jednak sprawiali, że dzieci ledwo umiały usiedzieć w fotelach. Oj, bo działo się, działo! I śpiewało się, i się tańczyło, i się uciekało przed burzą. A na morzu wiele przygód można przeżyć i spotkać sporo niecodziennych stworzeń. Była ośmiornica, wielka ryba, wreszcie tajemnicza wyspa, której mieszkanki, niejakie żyrafy, okazały się bardzo przyjacielskie. Mają w sobie jednak coś niezwykłego żeglarskie śpiewy, morskie opowieści i pirackie przygody! Nie tylko małego Pietrka uwiodły barwne stroje i donośne: a-hoj! Kapitan Morgan przewodził nam wszystkim w wyprawie, a naszym morzem, które niosło nas ku nieznanym lądom, była wyobraźnia. I, jak to w bajkach bywa, każdy wrócił do domu zadowolony. Tygrys Pietrek – zakochany. Mama Pietrka – szczęśliwa, piraci – trochę lepiej wychowani, a nasze przedszkolaki i wszyscy widzowie – klaszczący z radości i wyśpiewujący rytmiczne piosenki. Oby więcej takich dobrych przygód udawało się nam przeżywać na co dzień!


W ostatnim czasie pojawiła się także kolejna okazja do świętowania - nasz kolega, Tymon, z grupy Dropsów obchodził czwarte urodziny. Z tej okazji ciocia Ela upiekła dla niego pyszny, czekoladowy tort, a koledzy i koleżanki swoje najlepsze życzenia przelali na papier, czego efektem była wspaniała laurka w kształcie serduszka. Tymonku, bądź zawsze uśmiechnięty
i szczęśliwy!
Nowy rok szkolny w Akademii „Gwiazdeczka” rozpoczął się bardzo aktywnie – żaden z naszych milusińskich nie zdążył stęsknić się za wakacjami, a już moc atrakcji wysypała się z gwiazdeczkowego worka rozmaitości.
W środę, 14 września, w naszych murach zawitał gość, z którym Kubuś Puchatek z chęcią by się zaprzyjaźnił. Był to Pan Pszczelarz z Pasieki Szeligów w Krakowie, który opowiedział nam o życiu pszczół, produkcji i rodzajach miodu, różnych sposobach wykorzystania wosku pszczelego, a także przyniósł ze sobą różnorodne przedmioty niezbędne w pracy w pasiece. Mogliśmy poczuć się przez chwilę jak prawdziwi pszczelarze – przebrani w profesjonalny strój pszczelarski stanęliśmy oko w oko z rojem pszczół i poczuliśmy wspaniały zapach plastra miodu, a następnego dnia przy śniadanku przekonaliśmy się o tym, że miodek to jest to, co przedszkolaki lubią najbardziej!
Tego samego dnia popołudniu w murach naszego przedszkola zagościł Teatr Skrzat z Krakowa, który przeniósł nas w krainę bajek. Historia o tym, „Jak Marysia mała słonko złapać chciała” pozwoliła nam
uwierzyć, że nawet największe marzenia mogą się spełnić, jeśli tylko z całych sił do nich dążymy.

Bajkowy tydzień zamknęła wizyta w prawdziwym teatrze.
W piątek, 16 września, odwiedziliśmy Teatr Groteska w Krakowie, gdzie za sprawą petersburskiego teatru lalek przenieśliśmy się w świat stworzony setki lat temu przez Hansa Christiana Andersena. Spektakl bez słów, oprócz przyjemności czerpanej z oglądania i przeżywania opowieści, okazał się znakomitym ćwiczeniem dla naszych głów – krok po kroku przypominaliśmy sobie dalsze losy „Brzydkiego kaczątka”. Pełni wrażeń, ten dzień w przedszkolu zakończyliśmy spacerem po starym mieście i wizytą w Bazylice Mariackiej.
„Gwiazdeczko”, czekamy na kolejne przygody!
Tego dnia słoneczko wzeszło jak co dzień. Cieplutki wietrzyk i błękitne niebo nie zwiastowały jeszcze końca lata, gdy budynek przy ulicy Tetmajera 22 znów wypełnił się radosnym śmiechem i dokazywaniem milusińskich. Wtedy właśnie słoneczko zorientowało się, że od tego dnia nie będzie już towarzyszyć dzieciom na plaży, w lesie, nad jeziorkiem i w górach, ale tutaj, w przedszkolu Gwiazdeczka!
Zadowolone, wypoczęte i gotowe na kolejne przygody w odkrywaniu i poznawaniu świata dzieciaki wróciły 1 września do swojego przedszkola. Przywitane kolorowymi balonikami przedszkolaki wyruszyły do swoich grup, gdzie spotkały zarówno swoich dobrze znanych kolegów, jak i całkiem nowych, którzy w Gwiazdeczce stawiają pierwsze kroki.
Grupa starszaków, która od tego roku dumnie nosi nazwę Rakietówki, pod opieką cioci Madzi i cioci Natalki dzielnie dzieliła się zdobytym już doświadczeniem i wiedzą – użyczała zabawek, pokazywała najciekawsze miejsca w przedszkolu i swoją radością i chęcią do zabawy dodawała otuchy maluszkom. Dodatkowym powodem do radości i świętowania w grupie Rakietówek były urodziny Xaviera, który skończył właśnie 5 lat! Nie ma to jak rozpocząć nowy rok szkolny pysznym tortem w urodzinowej atmosferze. Wszystkiego najlepszego Xavierku!
Dzielne 4-latki, które w tym roku pod opieką cioci Oli trafiły do grupy słodziutkich Dropsów, już od pierwszych dni chętnie uczą się nowych wierszyków, piosenek i gier, aby nie pozostawać w tyle za starszakami. Pierwszym dziełem Dropsów jest własnoręcznie stworzony kodeks dobrego przedszkolaka, który, z odbitymi paluszkami każdego Dropsika, już zawisł w pomarańczowym pokoju.
Dzieciaczki z najmłodszej grupy Pędzących groszków wraz z ciocią Natalką zajęły różowy pokoik i przezwyciężając pierwsze rozłąki z rodzicami, z dnia na dzień stają się prawdziwymi, roześmianymi przedszkolakami.
Widząc uśmiechnięte buzie dzieci, zadowolone słoneczko postanowiło pozostać wraz z przedszkolakami z Gwiazdeczki aż do następnych wakacji. Co rano zagląda do pokojów dzieci i życzy, aby nadchodzący rok w przedszkolu był dla nich czasem wspaniałych odkryć, niezastąpionych przeżyć i cudownych chwil! 










